Blacha radzi

Blog Blachy

24
Oc
I nastała światłość
24.10.2017 12:53

Trzy latarki Mactronic, MX-T160, Defender i Thunder.
Dzień dobry
Nie będzie to kompletna recenzja lub porównanie wszelkich cech latarek, tylko krótki opis najistotniejszych, z mojego punktu widzenia zalet trzech modeli latarek taktycznych Mactronic.
   Pierwsza z nich dość popularna, przede wszystkim ze względu na cenę i dodatkowe wyposażenie, to latarka M-force  MX-T160. Niebywałą zaletą tego modelu jest cena, poniżej 200 zł. Za taką cenę otrzymujemy pakiet: latarka, wyłącznik żelowy, filtry lub dyfuzoryw kilku kolorach i montaż na broń w standardzie Picatinny. Latarka jest przeznaczona do wiatrówek lub replik ASG. Zasilanie to jedna bateria lub akumulatorek CR 123, ja używam akumulatorka o pojemności około 800mAh i wystarcza na kilka godzin. 
Latarka M-Force MX-T160 ma diodę CREE XP-E o mocy 160 lumenów, w praktyce umożliwia na dobre oświetlenie celu na odległości do 20 metrów. Oczywiście zasięg skuteczny jest znacznie większy, bo grubo ponad 150 metrów.
   Drugi model jest bardziej zaawansowany, przede wszystkim jest przeznaczony do broni palnej i co za tym idzie ma wysoką odporność na wstrząsy. Mam na myśli latarkę Defender . Pierwsze wrażenie, kiedy ją włączyłem to niesłychanie duża moc w stosunku do gabarytów. W latarce zastosowano diodę CREE XM-L U2 o mocy 720 lumenów, nie mam możliwości testu, ale wydaje się, że ta liczba nie jest przesadzona. Latarka w zupełności poradzi sobie w dowolnym budynku, umożliwia na dobre podświetlenie celu na odległościach do 50 metrów.  Zasięgu optymalnego nie sprawdzałem, ale myślę, że 200 metrów nie będzie dla niej problemem.  
   Zasilanie to 2 baterie lub akumulatorki CR123, lub ogniwo dostarczane przez firmę Mactronic. W sprzedaży są również akumulatorki stanowiące ekwiwalent 2 sztuk CR123. Nie sprawdzałem tego rozwiązania, ale na dniach kupię 2 sztuki wraz z ładowarką, to będę coś więcej o tym wiedział. Tryb 100% jest strasznie energożerny, wystarcza na niecałe 1,5 godziny. Jak spadnie moc akumulatorów to latarka przerzuca się samoczynnie w niższy tryb. 
Latarka dostarczana jest bez dodatkowego oprzyrządowania, a ma go całkiem sporo. Trzy rodzaje wyłączników żelowych, jeden wyłącznik PRO Cap, filtry IR  do podświetlania noktowizji i kolorowe. Do tego 2 rodzaje mocowań na broń Picatinny i na lufę. Akcesoria nie są tanie i nieco z zazdrością patrzałem na pierwsze promocyjne komplety sprzedawane przez Mactronic, gdzie w małym pokrowcu WZ było ślicznie poukładane dodatkowe wyposażenie.
   Ostatnia latarka to absolutna nowość, moc 1020 lumenów, lekka, ale bardzo solidna konstrukcja oto latarka Thunder XTR. Wykorzystana dioda CREE XM-L2 pozwala na oświetlenie celu do 300 metrów. Miałem okazję na wieczornym marszu doświadczyć jej moc, powiem krótko: uczucie było takie jak bym włączył długie w samochodzie. Nie mam pojęcia, bo jeszcze nie sprawdzałem ile może świecić w trybie 100% na akumulatorach, ale podejrzewam, że nie dłużej niż 1 godzina. I bez wątpliwości na akumulatorach 18650 o pojemności od 3000-3600mAh - https://domtechniczny24.pl/baterie-i-akumulatory.html.  Latarka Thunder jest sprzedawana w jednej klasie, bez dodatkowego wyposażenia. W zestawie otrzymujemy latarkę, pokrowiec, adapter do baterii i 2 baterie CR123. Zapomniałem mamy jeszcze w pakiecie dyfuzor, bardzo prosty z plastycznej gumy plus dwa szkiełka mleczne i bezbarwne. 
Fajnym rozwiązaniem jest metoda zmiany trybu pracy. Wystarczy przekręcić w prawo i lewo głowicę o 45 stopni i zmieniamy tryb na 100%, 25% i 2%. Nie zdołałem włączyć stroboskopu, ale nie czytałem instrukcji, więc nie ma się co dziwić.
Akcesoria dodatkowe to montaż na broń, taki sam jak do Defendera, wyłącznik żelowy i akumulatorki 18650 z ładowarkami.
To tyle pozdrawiam Rafał

 

Cyna do lutowania

Comments


Create your free website at Beep.com
 
The responsible person for the content of this web site is solely
the webmaster of this website, approachable via this form!